Jesteś w: Start / Dla ewangelizatorów / Pismo Święte o ewangelizacji

Pismo Święte o ewangelizacji

Natchnione Słowo Boże jest nam drogowskazem i pomocą w dążeniu do życia prawdziwie chrześcijańskiego. Ono nas poucza, napomina, kieruje nami i udziela dobrych rad. Przez nie wyraża się wola Boga, dlatego tak mocno przywiązujemy wagę do treści Pisma Świętego. Kiedy uważnie posłuchamy Słowa i będziemy je rozważać, odnajdziemy w nim także wezwanie do ewangelizacji.

Stary Testament

Pierwszą scenę odnoszącą się do ogłoszenia dobrej nowiny możemy dostrzec w Drugiej Księdze Królewskiej. W opisie wyzwolenia Samarii spod oblężenia aramejskiego (por. 2 Krl 7,1-20) autor natchniony pokazuje nam postawę czterech trędowatych, którzy przymuszeni głodem idą do obozu nieprzyjaciela, aby uratować się od śmierci. Gdy tam wchodzą, ich oczom ukazuje się pustka, bowiem Aramejczycy uciekli, zostawiając cały swój dobytek. Owi trędowaci zaczynają więc zabierać złoto, jedzenie, ubrania, zaspakajając swe egoistyczne pragnienia. Wreszcie jeden z nich wypowiada znaczące słowa: "Powiedział jeden do drugiego: «Nie postępujemy właściwie. Dzień dzisiejszy jest dniem radosnej nowiny, a my milczymy. Jeżeli będziemy zwlekali aż do brzasku porannego, to spotka nas kara. Nuże, chodźmy teraz i zanieśmy wieść do pałacu królewskiego»" (2 Krl 7,9). Jego wypowiedź jest niezwykle pomocna w zrozumieniu, czym jest zwiastowanie i ogłaszanie dobrych wiadomości, a więc sedno ewangelizacji. Ci, którzy zostali uznani za nieczystych, ukaranych przez samego Boga trądem (chorobą izolującą od społeczeństwa), stają się bezpośrednimi świadkami zwycięstwa Jahwe nad wrogami Jego ludu. Radość z tego faktu ponagla ich, aby - nie czekając na brzask poranka - poszli do oblężonego miasta i ogłosili mu tę nowinę - najpierw straży miejskiej, a oni potem poprzez wzajemne nawoływania budzą całą społeczność i pałac królewski. Władca musi więc przerwać swój nocny odpoczynek i podjąć konkretną decyzję. Posyła więc pięciu swoich poddanych, którzy sprawdzają prawdziwość dobrej nowiny. Gdy cudowna interwencja Boża zostaje potwierdzona, cały lud wychodzi z miasta i raduje się spełnieniem swoich nadziei.

Jest to właściwy obraz ewangelizacji. Świadek przekazuje to, co widział i słyszał, czyli ogłasza wydarzenie zbawcze, w którym pierwsze miejsce zajmuje Bóg. On doświadczył Bożej miłości i troskliwości oraz tego, że sam Pan chroni jego życie. Choć czasem w pierwszej fazie chce poprzestać na tym, aby samemu nasycić się obfitością łaski, to jednak jego obowiązkiem jest wyjść do braci, gdy oni "umierają z głodu". Słowo, które głosi, dotyka wszystkich i zmusza do podjęcia konkretnych decyzji, ale również budzi całą ludność z apatii i rezygnacji, daje im nowe życie.

Później odzwierciedlenie "ewangelizatorów" odnajdujemy w księgach prorockich. Prorok to ktoś powołany i wybrany przez Boga do proklamowania Słów Pańskich narodowi wybranemu. Ma ogłaszać Dobrą Nowinę ubogim, nieść pocieszenie smutnym, a jeńcom zapowiadać wolność. Prorok nie chce się ukrywać. Nawet jeśli cierpi prześladowanie, ogłasza Słowo w miejscach widocznych, czyli na placach i pagórkach. Chodzi od domu do domu, od kraju do kraju, mówiąc, że nadchodzi panowanie Boga. W powołaniu prorockim ważna jest także otwartość na "znaki czasu" i na rozwój historii oraz obserwacja zmieniającej się ludzkiej mentalności. Skąd wynika różnica głoszenia Dobrej Nowiny przed tzw. niewolą babilońską, w jej trakcie, a także bezpośrednio po niej. Skąd także przemiana obrazu Boga w mowach - Jahwe groźny i karzący staje się Panem pełnym łaskawości. To On czyni wszystko nowe i zapowiada pełnię czasów - nadejście obiecanego Mesjasza. Zadaniem proroka jest tylko słuchać uważnie Jego głosu i poddać się Jego woli.

“Podnieś mocno twój głos, zwiastunko dobrej nowiny w Jeruzalem! Podnieś głos, nie bój się! Powiedz miastom judzkim: Oto wasz Bóg!” (Iz 40,9).

Nowy Testament

Na świat przychodzi Jezus Chrystus - Odwieczne Słowo i Jednorodzony Syn Ojca. Wypełniają się starotestamentalne zapowiedzi mesjańskie. To właśnie On staje się centrum ewangelizacji. Jezus objawia nam Ojca Niebieskiego i Jego przeogromną miłość do stworzonego człowieka. Wyzwala nas z grzechu i spod panowania śmierci dzięki Swojej męce, krzyżowi i zmartwychwstaniu oraz przynosi długo oczekiwane odkupienie. Całe jego życie poświęcone było głoszeniu Królestwa Bożego, które w Jego osobie staje się naszą aktualną rzeczywistością, dlatego Jezus wzywa każdego do wiary i przemiany serca. Obiecuje też dar Ducha Świętego, który jest "pierwszym prezentem" dla uczniów po powstaniu z martwych Chrystusa. Tworzy także wspólnotę - Kościół, którą opiera na fundamencie świadków - Apostołów. To właśnie jest treścią głoszenia ewangelizacyjnego.

Warto zauważyć, że każdy z Ewangelistów widzi ewangelizację trochę inaczej. U Mateusza jest ona pewną całością budowania Królestwa Bożego w ludzkich sercach. Owo budowanie rozpoczął Jezus, a następnie mocą Ducha Świętego czyni to cały Kościół. Dla Marka ewangelizacja jest nie tyle opowiadaniem o Chrystusie, ale prezentowaniem Jego osoby jako Kogoś żywego, działającego, odrzuconego, umęczonego, a następnie zmartwychwstałego i wywyższonego do chwały. Ścisły akcent kładzie on więc na znakach i cudach, jakie dokonywał Syn Boży, gdyż to one potwierdzają autentyczność Jego nauczania. Łukasz natomiast stawia na powszechność ewangelizacji - w jego dziele ewangelizują wszyscy: Archanioł Gabriel, Maryja, Jan Chrzciciel, Jezus, Apostołowie, aż wreszcie wszyscy chrześcijanie. Jan zaś został nazwany "teologiem świadectwa", co oznacza, że najistotniejszym dla niego było spotkanie Jezusa, dawanie o Nim świadectwa własnym życiem oraz wspólnotą braterską pełną wzajemnej miłości.

W poszczególnych Ewangeliach Apostołowie są świadkami życia, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Są więc powołani do tego, aby świadczyć radosną nowinę całemu światu. Otrzymują Ducha Świętego, który przychodzi do nich ze wszystkimi darami potrzebnymi do służby ewangelizacyjnej. Idą na krańce ziemi, aby wypełnić nakaz misyjny Pana. Pismo Święte podaje, że to właśnie głoszenie Jezusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego było powodem ich wielkiej radości oraz obfitości łaski, jaka przez nich się rozlewała na cały świat. Swemu świadectwu zostali wierni aż do przelania męczeńskiej krwi. Po ich śmierci głoszenie podejmują kolejne pokolenia, które nie mogą być bierne wobec tak wspaniałej nowiny. Kościół żyje więc ewangelizacją!

Autorytetem w ewangelizacji jest dla każdego z nas także św. Paweł z Tarsu, który pod Damaszkiem spotkał Chrystusa i tam też został powołany do nowego życia, do głoszenia największej Miłości. To zdarzenie tak przemienia jego życie, iż jest on przekonany, że nie wolno zajmować mu się niczym, co nie ma przynajmniej pośredniego związku z ewangelizacją. "Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii!" - pisze w jednym ze swoich listów (1 Kor 9,16). To miłość Chrystusa przynaglała go do przemierzenia wielu tysięcy kilometrów i znoszenia srogich prześladowań dla Ewangelii. Jednak nie zatrzymywał się tylko na sobie, ale powoływał wielu współpracowników, którzy razem z nim szerzyli Ewangelię Chrystusową - głosili żywego Jezusa wśród cudów dokonywanych mocą Ducha Świętego. Co więcej, wzywał wszystkich chrześcijan i całą wspólnotę Kościoła do intensywnej ewangelizacji świata.

Święty Paweł ogłaszał, że nastąpiło przeminięcie epoki Prawa dzięki przelanej Krwi Jezusa. On tej pory nie jesteśmy niewolnikami legalistycznych reguł, ale zostaliśmy usprawiedliwieni mocą Chrystusowych cierpień. Paweł mistycznie umarł razem z Jezusem, aby jak najwięcej pogan narodziło się do życia z Bogiem. Dlatego Apostoł z dumą pisał: "Teraz już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus" (Ga 2,19). Ewangelizował wszystkim - nie tylko słowem, ale przede wszystkim czynem i świadectwem miłości. Wiedział bowiem, na czym naprawdę polega ewangelizacja oraz to, że przez słowa głoszącego Ewangelię Jezus zbawia człowieka.

"Nieznajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Chrystusa" - św. Hieronim.